Notice: Funkcja WP_Scripts::localize została wywołana nieprawidłowo. Parametr $l10n musi być tablicą. Aby przekazać dane do skryptów, proszę użyć funkcji wp_add_inline_script(). Dowiedz się więcej: Debugowanie w WordPressie. (Ten komunikat został dodany w wersji 5.7.0.) in /home/platne/serwer29413/public_html/albom.pl/wp-includes/functions.php on line 6131
Rozmowa z ks. Jarosławem Grygiewiczem - Albom.pl

Rozmowa z ks. Jarosławem Grygiewiczem

Dawne dzieje kuźnickich prawosławnych

 

Aneta Prymaka-Oniszk: Gdy się przegląda materiały dotyczące Kuźnicy, trudno znaleźć informacje dotyczące tutejszych prawosławnych mieszkańców. Bywa, że pierwszą wzmiankę o nich umieszcza się dopiero  w XIX wieku, w kontekście tego, że wtedy ziemie te weszły w skład Imperium Rosyjskiego i została zniesiona unia brzeska, a unitów wcielono do kościoła prawosławnego. O unii i unitach zresztą zwykle się też za dużo nie wspomina, a na pewno nie pisze się, kim byli i skąd się tu wzięli. Na aktualnej stronie gminy Kuźnica w zakładce historia czytamy na przykład: „Do roku 1832 ludność prawosławna rekrutowała się tylko z administracji i wojska”. A trochę dalej: „Rosjanie znieśli unię, zmuszając do przejścia na prawosławie, prowadząc usilną rusyfikację miejscowej ludności”. Można odnieść wrażenie, że prawosławni w gminie Kuźnica to zrusyfikowani katolicy albo że pojawili się dopiero wraz z władzą Imperium Rosyjskiego. Nie  jest to zgodne z faktami.

Ks. Jarosław Grygiewicz, proboszcz prawosławnej parafii w Kuźnicy: Często się z stykam z podobnymi stwierdzeniami. Zadaję wtedy pytanie: A skąd się wzięli unici? Proszę, by mi pokazać choć jednego rzymskiego katolika, które przeszedł na unię i został grekokatolikiem. Coś takiego nie miało miejsca. Unici to była ludność, która przed unią brzeską, zawartą w 1569 roku, była prawosławna i zamieszkiwała te tereny. W wyniku unii brzeskiej, która likwidowała prawosławie w ówczesnej Rzeczpospolitej, stali się unitami.

Dodajmy jeszcze, że mówimy o miejscowej ludności, w dużej mierze ruskiej – chodzi oczywiście o historyczną Ruś, która weszła potem w skład Rzeczpospolitej, a nie o Rosję, jak wiele osób dziś sądzi. A powszechny tu język, którym jeszcze po wojnie rozmawiała tu także ludność katolicka, to właśnie ów dawny język ruski, który podlegał z czasem procesom rozwojowym i dziś nazwalibyśmy go raczej gwarą języka białoruskiego. Proszę opowiedzieć, kiedy w Kuźnicy pojawiła się prawosławna świątynia.

Początki parafii prawosławnej w Kuźnicy sięgają XVI wieku, czyli czasów sprzed unii brzeskiej. Już wtedy istniała tu cerkiew Świętej Trójcy ufundowana przez rodzinę Bohufałów [w 1504 roku Aleksander Jagiellończyk, wielki książę litewski i król Polski, nadał ziemie w okolicy dzisiejszego Wołkusza  Wasylowi Doroszkiewiczowi Bohufałowi, który zapoczątkował dzieje rodu w tej okolicy. Inna występująca pisownia tego nazwiska: „Bouffał” – APO].  Pierwszym źródłowym potwierdzeniem jej istnienia i funkcjonowania jest spór z 1556 r. pomiędzy właścicielem majątku Kuźnica a prawosławnym duchownym. Można więc wnioskować, że była to cerkiew dworska, która pełniła także funkcję świątyni parafialnej dla okolicznych mieszkańców. Świątynia i plebania należały do Mieleszków, właścicieli majątku Kuźnica.

Dalszy czas to, jak już wspominaliśmy, unia brzeska, do której z czasem musieli dołączyć także  tutejsi prawosławni.  Na początku XVIII wieku wokół cerkwi powstał unicki klasztor bazyliański.

Tak, przez ponad sto lat w parafii kuźnickiej był klasztor bazylianów. Obok cerkwi pewnie właśnie wtedy powstał też cmentarz oraz katakumby, do dziś są ich pozostałości.

Pamiętam opowieść mojej babci, Olgi Kuryło z Łosośny, o prowadzonych w czasie wojny albo zaraz po niej wykopach na cerkiewnych wzgórzu. Że podczas pracy znajdowano tam czaszki i ludzkie kości. Widziała to, gdy pojechała furą, by wywozić stamtąd wykopany piasek…

Prawdopodobnie chodziło właśnie o cmentarz z czasów klasztoru bazyliańskiego. W 1839 roku unia brzeska została skasowana, a unici znów stali się prawosławni. Potem rozpoczęły się prace nad budową nowej cerkwi. Przetrwała ona do 1944 roku, wtedy spłonęła w czasie przejścia frontu.   W wielu materiałach i artykułach pisze się o niej „cerkiew pobazyliańska”. Pytałem ich autorów, jakie mają źródła, które pozwalałyby stwierdzić, że była to cerkiew pobazyliańska, nie byli w stanie ich jednak wskazać. W posiadaniu sokólskiego dziekana prawosławnego znajduje się  inwentarz z 1913 roku, w którym czytamy, że „cerkiew wybudowano w latach 1908-1910 staraniem parafian, ze środków wyasygnowanych przez Świątobliwy Synod i otrzymanych w testamencie od fundatora byłego monasteru unickiego w Kuźnicy Boguchwała.” A więc nie mogła to być „cerkiew pobazyliańska”. Według tego dokumentu, budynek cerkwi był „drewniany na kamiennym fundamencie, z taką samą dzwonnicą połączoną z cerkwią, solidnie pokryty blachą, pomalowany farbą olejną, z wyglądu przypomina statek, cerkiew otoczona jest ogrodzeniem z kamienia polnego, na zaprawie wapiennej. Ikonostas dębowy, zrobiony na orzech matowy”.

Tę cerkiew możemy zobaczyć na kilku zachowanych zdjęciach. Spłonęła w 1944 rok. Gdy we wrześniu 1945 roku z robót przymusowych w III Rzeszy wrócił Leonid, syn proboszcza ks. Sergiusza Pietraszkiewicza, zastał następujący obrazek: „zamiast pagórka z wysoką wieżą i 5-cioma kopułami cerkwi, otoczonej zielenią – zastałem straszny widok pogorzeliska. Zamiast pięknych drzew – osmalone kikuty, w tym spalone dwie topole o średnicy ponad metr, jedna była z bocianim gniazdem”. W 1945 roku parafianie wybudowali cerkiew tymczasową. Ale i ta wkrótce spłonęła. Czy zachowały się może jej jakieś zdjęcia ?

– Wydaje mi się, że nie; nigdy się z nimi nie spotkałem.

W 1946 roku tutejszy proboszcz ks. Pietraszkiewicz został przeniesiony do parafii sokólskiej, do Kuźnicy przyjechał ks. Piotr Rodkiewicz. Był tu proboszczem do 1950 roku i w tym czasie wybudował z parafianami murowaną cerkiew, która stoi do dziś. O jej budowie opowiadała mi w Sokółce pani Wiera Leszczyńska z domu Makal, pochodząca z Łosośny. Mówiła, jak bardzo ciężki był ten powojenny czas, że budowali z tego, co mieli. W  2018 roku robiliśmy remont cerkwi i wymienialiśmy krzyże na kopule; z dołu tego nie było widać, ale kiedy je zdjęliśmy, okazało się, że to były pospawane kawałki metalu. Zrobione zostały z tego, co było dostępne, pewnie zdobyte z wielkim wysiłkiem. I przez wiele lat bardzo dobrze służyły wiernym.

 

Ks. Jarosław Grygiewicz ur. w 1966 roku w Białymstoku; w latach 1992-2008 był wikariuszem parafii św. Aleksandra Newskiego w Sokółce,  od 2008 roku jest proboszczem parafii Podwyższenia Krzyża Pańskiego w Kuźnicy. 

 

Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego