Notice: Funkcja WP_Scripts::localize została wywołana nieprawidłowo. Parametr $l10n musi być tablicą. Aby przekazać dane do skryptów, proszę użyć funkcji wp_add_inline_script(). Dowiedz się więcej: Debugowanie w WordPressie. (Ten komunikat został dodany w wersji 5.7.0.) in /home/platne/serwer29413/public_html/albom.pl/wp-includes/functions.php on line 6131
Archiwum Janiny Goff - Strona 9 z 34 - Albom.pl
Zdjęcia z archiwum Janiny Goff z domu Zawadka zdigitalizowane w ramach projektu „Polacy w Nowej Zelandii – kwerenda, digitalizacja i udostępnienie prywatnych archiwów”. Dofinansowano ze środków Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą „Polonika”.

Archiwum Janiny Goff

Janina Goff przez wiele lat zasiadała w zarządzie Stowarzyszenia Polaków w Nowej Zelandii i do dziś czynnie uczestniczy w życiu tamtejszej Polonii. Jej rodzinne zbiory fotograficznej dotyczą głównie życia mamy – Salomei Zawadki (z domu Szymczycha). 

Salomea była dzieckiem tzw. „osadników” na kresach, którzy dostali tam ziemię za udział w wojnie polsko-sowieckiej 20 roku. 10 lutego 1940 roku deportowano ją wraz z pięciorgiem rodzeństwa i mamą do obozu koło Swierdłowska na Uralu. Udało im się stamtąd wydostać w sierpniu 1941 roku. Rodzeństwo trafiło do różnych sierocińców w Kazachstanie i Uzbekistanie. Stamtąd drogą przez Ashabad (Turkmenistan), Mashad (Kazachstan) i Teheran Salomea trafiła do Isfahanu. Potem okręt Sonaty zabrał ją przez Bombaj (Indie) i Melbourne (Australia) do Nowej Zelandii, gdzie znalazła dom w kampusie dla polskich dzieci w Pahiatua. Po tej długiej podróży została jej pamiątkowa drewniana skrzynecka na zdjęcia, kupiona w Isfahanie za „kieszonkowe” tumany, które wydawano tam dzieciom. 

Za swój najlepszy czas w życiu Salomea uważała mieszkanie w bursie przy plaży Lyall Bay – w pięknej wilii, której właścicielem jest dziś Peter Jackson, znany reżyser.  Z polskimi dziewczętami, które znała jeszcze z Pahiatua, dzieliła nie tylko pokój, ale prawie wszystko. Pożyczały sobie buty, sukienki, kosmetyki. Wspominała, że nie miały nic, a miały wszystko. Salomea większość zawodowego życia przepracowała na poczcie i uważała się za kobietę spełnioną i szczęśliwą. Ten życiowy optymizm udzielił się jej córce Janinie. 

***

Projekt „Polacy w Nowej Zelandii – kwerenda, digitalizacja i udostępnianie prywatnych archiwów” dofinansowano ze środków Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą „Polonika”.